Mistrz pokonany!
- Michał Siedlanowski
- 1 gru 2016
- 2 minut(y) czytania

Środowy wieczór na warszawskim Bemowie na sali Szkoły Podstawowej nr 357 zapowiadał się zupełnie normalnie. Normalnie, to znaczy mieli wygrać faworyci. Kolejny raz życie pokazało, że nie zawsze da się przewidzieć, kto wygra mecz. Większość zapewne obstawiała, że w pierwszym pojedynku górą będzie aktualny mistrz. I chyba słusznie patrząc na wyniki pierwszej kolejki. Boisko jednak weryfikuje wszystko na bieżąco. Rywalizacja Śródmieścia z MPWiK od początku była bardzo zacięta i wyrównana. Rzadko udawało się którejś z drużyn zrobić większą przewagę. Jeżeli już się udawało, to szybko była ona niwelowana. Pierwsza połowa pierwszego seta przebiegała dość nerwowo. Drużyny badały się nawzajem, a żadna ze stron nie potrafiła zdecydowanie ruszyć do przodu. Pierwszy krok w tym kierunku wykonało Śródmieście, które zaczęło nieco odważniej rozgrywać piłkę. To zaskoczyło zawodników MPWiK, którzy mieli problemy z wyczuciem z której strony będzie atak. Ponadto Śródmieście zaczęło grać blokiem i szybko zrobiła się pięciopunktowa przewaga, która utrzymała się już do końca pierwszej odsłony. Druga partia zaczęła się lepiej dla drużyny Piotra Dudka. Mistrzowie zdobyli trzypunktową przewagę, którą jednak dzięki wspaniałej grze rywali dość szybko stracili. Koncertowa gra Śródmieścia doprowadziła do wyrównania, a nawet wyjścia na prowadzenie 16:11. Tu jednak nastąpił kluczowy dla losów tego seta moment. Drużyna MPWiK poprosiła o czas. Przerwa wybiła z uderzenia drużynę Śródmieścia i na tablicy zrobiło się 16:15. Czas wzięty przez kapitana Śródmieścia nie pomógł. MPWiK nadal było w natarciu i zdobyło jeszcze 5 punktów tracąc tylko jednego. Doprowadzenie do wyrównania zapowiadało w kolejnych setach jeszcze większe emocje. W trzeciej i czwartej partii nie było już tak dramatycznych zwrotów akcji, choć emocji w końcówce trzeciej partii nie brakowało. Śródmieście prowadziło w końcówce 18:16, aby po kilku chwilach bronić piłki setowej. 19:19 i dwie bardzo dobre akcje Andrzeja Ogórkisa, który najpierw zaliczył asa serwisowego, a chwilę później zablokował rywala. Mecz zrobił się bardzo wyrównany, a drużynom rzadko udawało się zdobyć przewagę większą niż trzypunktową. W ostatniej partii więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy Śródmieścia i to oni kontrolowali przebieg gry zwyciężając w tej partii 20:18 i w całym meczu 3:1.
W drugim spotkaniu emocji już nie było tak dużo, a poziom gry bardzo odbiegał od pierwszego. Przez cały mecz przewagę miała drużyna ZDM. Szczęście również dopisywało jej zawodnikom. W dwóch pierwszych odsłonach gra toczyła się niemal w jedną stronę. Drogownictwo popełniało proste błędy, przed którymi broniła się drużyna z Chmielnej. Do tego wiele zepsutych zagrywek i ZDM bez większego wysiłku prowadził 2:0 w meczu. Trzeci set miał już bardziej wyrównany charakter, a gra niemal przez całego seta toczyła się punkt za punkt. Styl gry nadal pozostawiał wiele do życzenia, ale tego wieczora nie można było już liczyć, że będzie lepiej. Ostatecznie, mając w składzie bardziej doświadczonych zawodników, trzeciego seta i cały mecz wygrała drużyna ZDM.
Śródmieście - MPWiK 3:1 (15, -17, 19, 18)
ZDM - Drogownictwo 3:0 (11, 9, 17)
Komentarze